Obecnie, (nie)przeciętna Kowalska używa laptopa do wysyłania maili, przeglądania portali społecznościowych, oglądania seriali, plotkowania przez Skype oraz czytania artykułów/blogów w sieci. Wydawać by się mogło, że do zrealizowania tych potrzeb powinien nadawać się każdy laptop dostępny obecnie na rynku – w końcu te czynności nie wymagają nie wiadomo jakich podzespołów. Ale stop. Nie zapominajmy, że główną zaletą laptopa jest jego mobilność – nie po to kupujemy coś mniej wydajnego i droższego od PCta żeby i tak korzystać z tego głównie przy biurku. Powinnyśmy móc chętnie laptopa przenosić z salonu do kuchni, z biurka na łóżko i zabierać go do ulubionej kawiarni lub do biura bez ryzyka skrzywienia kręgosłupa, dźwigania ładowarki i obawy, że sprzęt ulegnie zniszczeniu na skutek transportu.

Jaki zatem jest idealny laptop dla kobiety? Idąc zgodnie z naszą listą potrzeb, laptop powinien być:

  • szybki – nic tak nie doprowadza do szału jak długie uruchamianie się systemu, ładowanie stron, zawieszający się program do odtwarzania filmów etc. lub przeglądarka przy wielu otwartych kartach = potrzebujemy procesora Intel Core i5 (lub nowszego) i dysku SSD;
  • przyjazny dla oczu – poza atrakcyjnym designem (który jest kwestią gustu), aby móc oglądać swobodnie filmy i czytać tekst (także będąc na zewnątrz), matryca laptopa powinna mieć rozdzielczość min. Full HD, być dostatecznie jasna i charakteryzować się dobrymi kątami widzenia, tzn. wyświetlać wyraźny obraz nawet jak patrzymy na ekran trochę z boku/z dołu/od góry – w przeciwnym razie będziemy zmuszeni ciągle poprawiać nachylenie ekranu co jest bardzo niewygodne i męczy wzrok, komfort pracy gwarantuje nam przeważnie matryca typu IPS (ale zdarzają się także dobre, zwykłe matryce FHD);
  • lekki – waga laptopa nie powinna przekraczać 2kg aby móc wygodnie się z nim przemieszczać, najlepiej jakby ciężar laptopa oscylował w granicach 1-1,8kg;
  • cienki – laptop powyżej 2cm grubości to już kloc, nawet jeśli okaże się lekki – gabaryty zrobią swoje i już nie będzie tak przyjemnie go przenosić;
  • wytrzymały – wybierajmy obudowy aluminiowe lub z dobrze utwardzonego plastiku;
  • przystosowany do długiej pracy na baterii – minimalny czas pracy na baterii powinien wynosić 6-8h;
  • niedrogi – oczywiście jak na ultrabooka, idealnie byłoby się zmieścić w 4000 PLN.
Osoby korzystające z zaawansowanych programów do obróbki wideo/grafiki lub lubiące pograć w najnowsze gry, powinny wybierać laptopy z dobrą dedykowaną kartą graficzną (patrz: ranking).

Dobrze, wiemy już co chcemy. Jednorożca. Tak, jednorożca.

Sprzęt według powyższych kryteriów nie istnieje. A nawet jeśli – ja jeszcze go nie znalazłam. Rynek zalewają coraz to nowsze modele laptopów, w większości odgrzewane kotlety, i żaden nie pasuje do naszego opisu. Znaleźć dobry laptop w sklepie stacjonarnym już w ogóle graniczy z cudem. Jak ma dobry ekran – jest za gruby, jak jest cienki – ma słaby procesor itd.

Jak więc żyć? Oczywiście – idąc na ustępstwa.  Poniżej kilka propozycji laptopów zapowiadających się z pozoru ciekawie i na pewno wartych rozważenia, jednak ostatecznie nie spełniających wszystkich naszych wymagań idealnego laptopa (kolejność przypadkowa). Większość tych modeli jest dostępna w innych konfiguracjach (z lepszym/gorszym procesorem, z dyskiem HDD itp.), jednak prezentowane poniżej są najbliższe naszemu typowi.


Lenovo YOGA 700-14ISK

  • procesor Intel Core i7
  • dedykowana karta graficzna NVIDIA 940M
  • 14″ FHD IPS dotykowy błyszczący
  • niecałe 18mm grubości
  • 1,6kg
  • dysk twardy SSD
  • dobre kąty widzenia
  • do 7h pracy na baterii
  • system operacyjny Windows 10
  • słaba jasność ekranu
  • obudowa z tworzywa sztucznego (z poliwęglanem)
  • cena ok. 3799 PLN

W porównaniu z innymi laptop jest troszkę za gruby jak na ultrabooka, a przede wszystkim – zbyt ciemny. Korzystanie z laptopa w słońcu będzie mocno utrudnione. Zniechęca mnie także plastikowa obudowa i dość toporne zawiasy. Plusem są ciekawe kolory.

ASUS Zenbook UX305LA

  • procesor Intel Core i5
  • 13,3″ FHD IPS matowy
  • niecałe 16mm grubości
  • 1,3kg
  • aluminiowa obudowa
  • dysk twardy SSD
  • dobre kąty widzenia
  • do 12h pracy na baterii
  • system operacyjny Windows 10
  • dużo wersji kolorystycznych
  • brak podświetlenia klawiatury
  • słaba jasność ekranu
  • cena ok. 3799 PLN

Design ultrabooka jest całkiem niezły, całość porządna i estetyczna, niestety matryca była ogromnym rozczarowaniem (zbyt ciemna i męcząca wzrok). Parametry zdecydowanie nie idą w parze z ceną.

Apple MacBook Air

  • procesor Intel Core i5
  • niecałe 17mm grubości
  • 1,35kg
  • aluminiowa obudowa
  • dysk twardy SSD
  • jasny ekran
  • do 12h pracy na baterii
  • dobre kąty widzenia
  • elegancki design
  • pasywne chłodzenie
  • 13,3″ HD błyszczący
  • zażółcone kolory
  • mało intuicyjny system operacyjny Mac OS X El Capitan
  • cena ok. 3799 PLN

Nie da się ukryć, że Air, chociaż pięknie spasowany, ma już nieco przestarzały design. Dość toporna ramka wokół matrycy, nieco ostre wykończenie… Nie mniej pozostaje nadal ciekawą opcją ze względu na swoją solidną konstrukcje i przyjemny dla oka wygląd. Warto również wspomnieć, że spośród testowanych laptopów jest najcichszy i ma najlepszy touchpad. Gdyby nie słabsze kąty widzenia i nie do końca zadowalające kolory byłby moim faworytem.

Dell Inspiron 13 7359 – 7000 Series

  • procesor Intel Core i7
  • 13,3″ FHD IPS dotykowy błyszczący
  • niecałe 20mm grubości
  • 1,64kg
  • aluminiowa obudowa
  • dysk twardy SSD
  • do 6h pracy na baterii
  • system operacyjny Windows 10
  • dobre kąty widzenia
  • elegancki design
  • słaba jasność ekranu
  • problemy z ostrością wyświetlanych grafik
  • zażółcone kolory
  • cena ok. 3699 PLN

Niestety, laptopa zdyskwalifikowały całkowicie problemy z wyświetlaniem grafik z którymi w żaden sposób nie mogłam sobie poradzić. W dodatku laptop ma najbardziej toporny wygląd z tych tutaj omawianych i brzydkie kolory.

Lenovo 710S-13ISK

  • procesor Intel Core i7
  • 13,3″ FHD IPS matowy
  • niecałe 14mm grubości
  • 1,1kg
  • aluminiowa obudowa
  • dysk twardy SSD
  • do 8h pracy na baterii
  • system operacyjny Windows 10
  • dobre kąty widzenia
  • elegancki design
  • dobra jasność ekranu
  • dość głośna praca procesora
  • cena ok. 3350 PLN

Aż dziwne, że model ten nie zyskał dużej popularności. Rewelacyjny design powalający wszystkie inne na głowę, świetna konstrukcja, fajna matryca, fantastyczne kąty widzenia. Gdyby miał pasywne chłodzenie już w ogóle byłby hit, niestety i7 wymaga czasem wsparcia wiatraczków, ale na szczęście ich odgłos nie wchodzi w wysokie tony i da się znieść (w przeciwieństwie do wersji z i5, która buczy bardzo często i jest to już trochę irytujące). Bardzo dobra jakość w stosunku do ceny.

Acer S13 S5-371

  • procesor Intel Core i5
  • 13,3″ FHD IPS matowy
  • niecałe 15mm grubości
  • 1,3kg
  • dysk twardy SSD
  • do 13h pracy na baterii
  • system operacyjny Windows 10
  • dobre kąty widzenia
  • elegancki design
  • dobra jasność ekranu
  • piękny biało-złoty kolor
  • głośna praca procesora (wchodząca w wysokie tony)
  • obudowa z tworzywa sztucznego
  • cena ok. 3700 PLN

Piękny, chociaż nie aluminiowy, ultrabook z rewelacyjnym ekranem. Wersja biało-złota skrada serca nawet mężczyznom. 😉 Niestety, gwiżdżący wiatrak psuje całe dobre wrażenie – wysoki dźwięk słychać cały czas, nawet jak nie robimy rzeczy bardzo obciążających procesor.

Kruger&Matz EXPLORE 1401

  • procesor Intel Core M-5Y10
  • 14″ FHD IPS matowy
  • niecałe 16mm grubości
  • 1,4kg
  • dysk twardy SSD
  • do 6h pracy na baterii
  • system operacyjny Windows 10
  • dobre kąty widzenia
  • poprawna jasność ekranu
  • obudowa z tworzywa sztucznego
  • słabsza jakość ekranu
  • zażółcone kolory
  • cena ok. 2300 PLN

Laptop zaskakuje ceną, bo jak na swoje możliwości jest ona naprawdę niezła. Kruger&Matz oferuje nam za ledwo ponad 2k lekkiego ultrabooka z zadowalającymi kątami widzenia i pasywnym chłodzeniem. Największym minusem jest matryca – była widocznie słabsza na tle zwycięzców (o nich na poniżej).


Wszystkie powyższe modele testowałam w domu, aby ustrzec się przed pochopnym osądem pod wpływem nagłej ekscytacji w sklepie i wiem, że to była dobra decyzja. Niektóre laptopy w sklepie prezentowały się bardzo obiecująco, jednak po uruchomieniu ich w warunkach domowych uwidaczniały się ich wady. Tak było np. w przypadku Asusa, którego ekran na sklepowej półce wydawał się całkiem niezły w porównaniu do innych laptopów, a w domu okazał się nieco bez szału. Pamiętajmy, że w sklepie nie słychać także jak pracuje dane urządzenie – niektóre potrafią wydawać naprawdę irytujące dźwięki (patrz Acer).

Ale! Każdy ma własne wymagania odnośnie sprzętu. Ja kierowałam się przede wszystkim jasnym ekranem, ładnymi kolorami, długi czasem pracy na baterii i wagą, a do tego jestem bardzo wyczulona na wysokie dźwięki (wydawane przez system chłodzenia), dlatego moim zwycięzcą został Lenovo 710s, zaś na drugim miejscu MacBook Air. Oba modele są  świetnie wykonane i prezentują się dobrze, nie mniej 710s ma lepszy procesor, więcej RAMu i ładniejsze kolory. Ogromną zaletą Air’a jest za to pasywne chłodzenie – laptop pracuje w zasadzie bezgłośnie. Są to jednak – podkreślam – bardzo indywidualne preferencje. Na trzecie miejsce zasługuje Kruger&Matz, który oferuje w zasadzie wszystko co potrzebne za stosunkowo niską cenę. Gdyby nie gwiżdżący wiatrak, naprawdę bardzo przyjemnym (i wyjątkowo ładnym) laptopem jest też Acer. Yogi Lenovo to również ciekawe laptopy, niestety z nieco zbyt ciemnymi ekranami (z wyjątkiem Yogi 900-13ISK2, która już przekracza budżet 4k i w dodatku pracuje bardzo głośno). Ostateczna decyzja należy do Was i jestem przekonana, że każdy miałby innego faworyta.

Reklamy