Ludzie noszący ze sobą gadżet Apple’a czują się jak członkowie elitarnego klubu. Lecz czy mają ku temu rzeczywiste powody? Sprzęt, który ma w domu każdy przeciętny Amerykanin robi u nas za dobro luksusowe. Czy Jabłuszko jest naprawdę warte grzechu? Odpowiedź na to pytanie jest oczywiście subiektywna i zależy od preferencji i wymagań użytkowników.

☑ Telefon

Jeżeli używasz smartfona głównie do rozmów, sprawdzenia poczty i co-nowego-na-facebooku – będziesz zadowolony. iPhone to pięknie spasowane cacko, kawał dobrej roboty desingerów Apple’a. Trzymając go w dłoni, masz poczucie że zapłaciłeś za coś konkretnego, a nie kawałek trzeszczącego plastiku. Do największych zalet iPhone’a należy też aparat – jeden z najlepszych na rynku smartfonów.

☑ Minikomputer

Jeżeli korzystasz ze smartfona namiętnie, Twoja miłość do iPhone’a nie przetrwa próby czasu – dosłownie i w przenośni. Największą i najbardziej dokuczliwą jego wadą jest bateria. Modele 5S i 6 wytrzymują na jednym ładowaniu ok. 5h użytkowania, jedynie 6 Plus może poszczycić się (i tak niezbyt imponującym) wynikiem 6,5h (zobacz ranking). To naprawdę słaby wynik, biorąc pod uwagę cenę tych urządzeń. Używasz często smartfona? Kabel w samochodzie, kabel w pracy, powerbank w torbie – przyzwyczaj się, to standard.

Druga najbardziej irytująca sprawa, to działanie systemu iOS. Jeżeli myślałeś, że to Android jest dziurawy, szybko zmienisz zdanie! Zamykająca się przeglądarka w momencie kiedy masz otwartych kilka ważnych zakładek, niewysuwająca się klawiatura kiedy chcesz napisać smsa (lub cokolwiek innego) – to notoryczne błędy.

Po trzecie w końcu, o ile nie wybierzecie modelu 6 Plus, iPhone ma naprawdę mały ekran. Można to zbagatelizować przy zakupie, myśląc, że jakoś to będzie, ale ostrzegam – długie przeglądanie stron internetowych jest bardzo męczące dla oczu, granie również nie należy do najprzyjemniejszych, producenci gier przyzwyczaili się już do dużych smartfonów i niestety przy takich grach jak np. SimCity BuildIt ma się ochotę przerzucić na nieco większe szkiełko.

A wszystko przez to, że zakazany owoc smakuje najlepiej. Chcemy przecież przekonać się sami co jest takiego magicznego w tym Jabłku, które tak wszyscy pragną. Jesteśmy w stanie zapłacić nawet dwa razy więcej niż za smartfon innej firmy o podobnych podzespołach, co z praktycznego punktu widzenia jest po prostu nieracjonalne. Moja rada: zastanów się nad swoimi potrzebami, a potem porozmawiaj ze swoim portfelem. Na pewno we troje dojdziecie do porozumienia.

Advertisements