Butelka wina w podziękowaniu za udaną transakcję, bombonierki lub drobne okolicznościowe gadżety – jak to z nimi jest? Co wybrać? Kiedy powinniśmy odprowadzić VAT za zakupy?

Zacznijmy od tego, że w niektórych firmach otrzymywanie upominków od kontrahentów jest niemile widziane, a owe podarki są odsyłane do nadawcy. Oczywiście nigdy nie wiemy jaką dana firma ma praktykę w takich przypadkach, jednak kiedy wróci do nas butelka wina, nie wysyłajmy z uporem maniaka kolejnej – dobrze sobie taki przypadek odnotować i na przyszłość wysyłać co najwyżej kartkę z życzeniami/podziękowaniami lub upominek przesłany drogą mailową (np. voucher).

Przyjmijmy jednak optymistyczną wersję, że nasz prezent trafi do adresata… Jednak zanim wybierzemy podarunek, przypomnijmy sobie o tym, że zgodnie z art. 7 ust. 1 w związku z art. 5 ust. 1 Ustawy z dnia 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług (Dz.U. 2004 Nr 54 poz. 535 z późń. zm.) wysłanie upominku do klienta (traktowanego jako darowizny) może wiązać się z koniecznością odprowadzenia podatku VAT od jego wartości. Ustawodawca pozostawił jednak furtkę dla przedsiębiorców w postaci zwolnienia dot. przekazywanych prezentów o małej wartości i próbek, jeżeli przekazanie to następuje na cele związane z działalnością gospodarczą podatnika. Jak z niego skorzystać? Według art. 7 ust. 3 ustawy o VAT istnieją dwa sposoby:

  1. Prowadzimy ewidencję pozwalającą na ustalenie tożsamości osób, którym przekazujemy towary, a wartość łączna podarków przypadających jednej osobie w roku podatkowym nie przekracza 100 PLN.
  2. Jednostkowa cena nabycia towaru (bez podatku) przewidzianego na upominek dla danego klienta nie przekracza 10 zł w roku podatkowym (nie ma potrzeby ujęcia przekazania w ewidencji).

Skoro już wiemy co i jak z samym zakupem, możemy przejść do samych upominków. W zależności od rodzaju działalności możemy wymyślać różne oryginalne prezenty ściśle związane z naszą firmą. Istnieją jednak dwa rodzaje upominków-„pewniaków”, które nie powinny nikogo rozczarować: wino oraz bombonierka.

Wino

Przyzwoite wino powinno nas kosztować ok. 50 PLN netto. Jeżeli nie znamy się na winach, warto poprosić o poradę w sklepie z winami lub przynajmniej poczytać opinie w internecie.

Bombonierka

Nie każdemu wino wysłać wypada. Przyjmuje się raczej, że wino wysyła się mężczyznom, czekoladki – kobietom. Czekoladki powinny być przede wszystkim smaczne. Na nic „firmowy” papierek z naszym logo czy kolorowa wstążka jak czekoladki będą niezjadliwe (co czasem się zdarza przy zamówieniach bombonierek ze sklepów oferujących gadżety reklamowe). Czekoladki „no name” często również wzbudzają nieufność u obdarowanego z powodu braku daty ważności i nieznanego pochodzenia czekolady. Bombonierki typu Ferrero Rocher lub Lindt, pomimo swojej popularności, zawsze wyglądają elegancko, a dołączona firmowa kartka wystarczająco wskazuje na nadawcę. Ciekawym pomysłem jest też wysłanie czekoladowego telegramu.

Jeżeli szukasz czegoś oryginalnego i nie skąpisz grosza, warto zainwestować w przede wszystkim przydatny gadżet. Nikomu nie jest potrzebny kolejny pendrive z logo firmy czy zwykły kubek reklamowy. Pomyśl o czymś co sam chciałbyś mieć! Logo nie jest najważniejsze. Jeżeli sprawimy, że nasz prezent będzie faktycznie używany przez klienta, ten będzie na pewno pamiętał od kogo go dostał!

Powerbank

W dzisiejszych czasach naładowany smartfon to podstawa. Na pewno znasz to uczucie, kiedy stan baterii na Twoim wyświetlaczu wskazuje na 3%, a Ty masz jeszcze wiele ważnych telefonów do wykonania lub akurat bardzo potrzebujesz nawigacji. I tutaj właśnie sprawdzi się powerbank, który utrzyma „przy życiu” Twój smartfon o kilka ładowań dłużej! Gadżet przydatny zarówno w pracy jak i w podróży. Nie polecam jednak kupować powerbanków za 15zł – wielkich, ciężkich i zalatujących chińszczyzną. Nie ma gorszej antyreklamy niż spalenie smartfona klientowi naszym gadżetem (co może się zdarzyć, podpinając urządzenie wątpliwej jakości).

Światełko do torebki SOI

Brzmi nieco podejrzanie, jednak to świetny gadżet dla pań!  SOI włącza się gdy tylko go dotkniemy lub zbliżymy do niego dłoń. W dodatku jest lekkie, a bateria starcza nawet na rok użytkowania. Mając to urządzenie, znalezienie w torebce telefonu, szminki czy kluczy nie jest już problemem! Plusem jest również możliwość wygrawerowania logo.

Kubek termiczny

Zwykłe, ceramiczne kubki odchodzą do lamusa. To dobry gadżet dla uczestników konferencji, nie jako indywidualny upominek dla klienta. Inaczej sprawa wygląda z kubkami termicznymi, na punkcie których Polska oszalała od kiedy na ulicach stały się rozpoznawalne terminczne kubki Coffeeheaven. Porządny, nieprzeciekający kubek termiczny docenią zarówno kobiety, jak i mężczyźni. I znów nie warto łaszczyć się na tanie „kubki termiczne z logo” oferowane w sklepach z gadżetami reklamowymi. Dobry kubek termiczny będzie nas kosztował nie mniej niż 50 PLN, a przy wyborze i tak warto wesprzeć się opiniami. Ze swojej strony mogę polecić kubek Fjord Nansen Lando, na którego srebrnej wersji również można wygrawerować logo.

Skarpetki

Brzmi śmiesznie? Być może, lecz to hit ostatnich miesięcy! Nie tak oczywiste jak kubek, dużo mniej oficjalne niż wino/czekoladki i zdecydowanie tańsze od elektronicznych gadżetów a wywołujące uśmiech na twarzy każdego obdarowanego. Pamiętajmy jednak aby skarpetki były dobrej jakości, najlepiej bawełniane oraz miały przemyślany projekt uzależniony od grupy odbiorców.

Ekologiczne gadżety

Moda na bycie eko wciąż trwa. Zamiast wysyłać klientom plastikowe biurowe gadżety – postaw na naturę! W ofercie sklepów z gadżetami reklamowymi często można znaleźć np. drewniane minigry, joja, torby materiałowe ze zindywidualizowanym nadrukiem lub pocztówki, z których można potem wyciąć różnego rodzaju zawieszki/figurki/zakładki.

Magiczna kostka

Ciekawym sposobem na np. przedstawienie się nowemu potencjalnemu klientowi jest wysłanie swojej oferty w formie magicznej kostki – składanej (pozwalającej odkrywać nowe płaszczyzny), bądź wyskakującej z koperty. Z takiego rozwiązania skorzystało m.in. Google:

Advertisements